Znalezione zdjęcia dla Popołudnie. Różnica zdań.:
Brak.
Znalezione filmy dla Popołudnie. Różnica zdań.:
Brak.
Uprosiłam tatusia i puścił mnie na kompa na 15 minut.;)
Dobre i to.;)
Przyjechała dziś do mnie siostra cioteczna na wakacje.
Rzadko bywa w moich stronach bo mieszka na drugim koncu Polski.
Napoczątku było jak zawsze powitania takie "ogólne rozmowy", pochodziłam z nią troszkę pokazałam co się u mnie zmieniło.
No a potem sie zaczęło.Dokładnie wtedy jak puściłam muzykę.
Zdaje się że mój kochany Eldo.<3 leciał a ona odrazu, że się zmieniłam i wgl.
No to ja jeszcze w pełni opanowana pytam Dlaczego?
No a ona na to, że słucham h-h i że słownictwo inne i że kiedyś to miałam pasje (chodziło o fotografie). To ja nadal spokojnie tłumaczę jej że fotografie kocham nadal bo to oprócz muzyki całe moje życie i moje szczęście.
A potem tłumacze, że poprzez hip-hop mogę wyrazić siebie, że to nie są zwykłe puste kawalki o niczym.
Mówię jej że dzięki h-h żyję, oddycham...że tylko tego chce słuchać i to co ona sądzi na ten temat mało mnie interesuje.
To ona odrazu wkurzona. Kiedyś bym powiedziała pewnie że to jest wszystko przejściowe...ale teraz nie.
Poprostu powtórzyłam jej że hip-hop to moje życie i poprosiłam o to by nie wtrącała się w mój styl. Wszystko oczywiście bardzo spokojnie.
Kurczę kolejny dowód na to, że ludszie interesują się najpierw wszystkimi dookoła a dopiero później sobą.
Dobre i to.;)
Przyjechała dziś do mnie siostra cioteczna na wakacje.
Rzadko bywa w moich stronach bo mieszka na drugim koncu Polski.
Napoczątku było jak zawsze powitania takie "ogólne rozmowy", pochodziłam z nią troszkę pokazałam co się u mnie zmieniło.
No a potem sie zaczęło.Dokładnie wtedy jak puściłam muzykę.
Zdaje się że mój kochany Eldo.<3 leciał a ona odrazu, że się zmieniłam i wgl.
No to ja jeszcze w pełni opanowana pytam Dlaczego?
No a ona na to, że słucham h-h i że słownictwo inne i że kiedyś to miałam pasje (chodziło o fotografie). To ja nadal spokojnie tłumaczę jej że fotografie kocham nadal bo to oprócz muzyki całe moje życie i moje szczęście.
A potem tłumacze, że poprzez hip-hop mogę wyrazić siebie, że to nie są zwykłe puste kawalki o niczym.
Mówię jej że dzięki h-h żyję, oddycham...że tylko tego chce słuchać i to co ona sądzi na ten temat mało mnie interesuje.
To ona odrazu wkurzona. Kiedyś bym powiedziała pewnie że to jest wszystko przejściowe...ale teraz nie.
Poprostu powtórzyłam jej że hip-hop to moje życie i poprosiłam o to by nie wtrącała się w mój styl. Wszystko oczywiście bardzo spokojnie.
Kurczę kolejny dowód na to, że ludszie interesują się najpierw wszystkimi dookoła a dopiero później sobą.
14.07.2010 o godz. 21:03
komentuj (0)


